Przejdź do treści
codecollab.pl
§ Blog jak wykupić pozycjonowanie w google

Jak kupić pozycjonowanie i nie dać się oszukać

Pozycjonowania nie da się kupić w Google - Google nie sprzedaje pozycji w wynikach organicznych, więc kupujesz zawsze czyjąś pracę nad Twoją stroną

Autor Krystian Kacik Data Czas czytania 9 min

Pozycjonowania nie da się kupić w Google - Google nie sprzedaje pozycji w wynikach organicznych, więc kupujesz zawsze czyjąś pracę nad Twoją stroną. Nie ma formularza „wykup pozycjonowanie”, nie ma abonamentu w panelu Google, nie ma opcji „ustaw pozycjonowanie” w ustawieniach witryny. Jest tylko wykonawca, który poprawia Twoją stronę, pisze treści i zdobywa odnośniki, a Google to sobie ocenia po swojemu. Cała sztuka kupowania sprowadza się do jednego: czy płacisz za konkretną robotę, którą da się sprawdzić, czy za obietnicę, której nikt nie może dotrzymać.

Poniżej: co realnie kupujesz, jak czytać ofertę, które zdania w rozmowie handlowej są sygnałem, żeby odłożyć długopis, i jak wyglądają telefony podszywające się pod Google.

Za co naprawdę płacisz przy pozycjonowaniu

Pozycjonowanie (SEO) to praca nad tym, żeby Twoja strona pojawiała się wyżej w bezpłatnych wynikach wyszukiwania na frazy, których szukają Twoi klienci. Płacisz za czas i kompetencje człowieka, nie za miejsce w rankingu. Ta praca dzieli się na trzy kawałki i uczciwa oferta zawsze pokazuje, ile którego dostajesz.

ObszarCo to znaczy w praktyceJak sprawdzić, że się dzieje
Techniczne SEOszybkość, poprawne adresy, brak duplikatów, indeksowanie, wersja mobilnaraport zmian + Google Search Console
Treśćstrony usług, opisy kategorii, artykuły odpowiadające na pytania klientówkonkretne adresy nowych podstron
Odnośniki (linki)wzmianki o Twojej stronie w innych serwisachlista adresów, gdzie link stoi

Jeśli w ofercie nie ma podziału na te trzy rzeczy, tylko jest „pakiet SEO Srebrny”, to pierwsze pytanie brzmi: co dokładnie w tym miesiącu zrobicie? Odpowiedź „optymalizacja” nie jest odpowiedzią. Podstawy tego, jak ta praca wygląda od środka, opisałem w tekście o SEO technicznym.

Jak kupić pozycjonowanie krok po kroku

Kolejność ma znaczenie - najwięcej pieniędzy przepala się na starcie, gdy ktoś zdobywa linki do strony, która technicznie nie nadaje się do promowania.

  1. Zacznij od diagnozy strony, nie od podpisu. Zanim ktokolwiek zacznie pozycjonować, ktoś musi sprawdzić, w jakim stanie jest strona: czy Google ją widzi, jak szybko się ładuje, czy w ogóle ma podstrony pod usługi.
  2. Ustal, na czym Ci zależy. Nie „na pozycjach”, tylko na czym biznesowo: telefony z okolicy, zapytania ofertowe z całej Polski, sprzedaż konkretnej grupy produktów. To zmienia całą strategię.
  3. Poproś o listę fraz z liczbami. Ile osób miesięcznie tego szuka i jak mocna jest konkurencja. Fraza, której szuka 20 osób w miesiącu, nie zrobi Ci roku.
  4. Zażądaj planu na pierwsze trzy miesiące. Konkretnie: jakie podstrony powstaną, co zostanie poprawione technicznie, ile treści.
  5. Sprawdź, kto będzie to robił. Imię, nazwisko, portfolio, dwa telefony do obecnych klientów. Uczciwy wykonawca poda je bez oporu.
  6. Ustal dostępy i własność. Konto Google Search Console, Google Analytics, treści i strona muszą być Twoje. Zawsze.
  7. Podpisz umowę z krótkim okresem wypowiedzenia i dopiero wtedy płać.

Jeśli dopiero zaczynasz i nie masz jeszcze żadnego rozeznania, przejdź najpierw przez start pozycjonowania strony firmowej - łatwiej się rozmawia z wykonawcą, gdy wiesz, o co pytać.

Czerwone flagi w ofercie

Poniższe zdania nie zawsze oznaczają oszustwo, ale zawsze oznaczają, że trzeba dopytać. W praktyce większość nieudanych współprac, które potem naprawiam, zaczynała się od któregoś z nich.

  • „Gwarantujemy pierwsze miejsce w Google” - nikt nie kontroluje algorytmu Google, więc nikt nie może tego zagwarantować. Gwarancje bywają realizowane na frazach, których nikt nie szuka.
  • „Mamy specjalną umowę z Google” - takiej umowy nie ma. Status partnera dotyczy płatnych reklam, nie wyników organicznych.
  • „Efekty w dwa tygodnie” - efekty SEO liczy się w miesiącach, przy nowych stronach zwykle w kwartałach. Zależy to od konkurencji w branży, wieku domeny i stanu strony.
  • „Robimy 300 linków miesięcznie” - liczba linków bez podania, gdzie stoją, jest informacją o niczym. Masowe linki z katalogów potrafią zaszkodzić.
  • „Płatność tylko za efekt, ale minimum 12 miesięcy” - rozliczenie za efekt brzmi bezpiecznie, dopóki nie zobaczysz, że umowy nie da się zerwać.
  • „Damy Wam nową stronę gratis” - gratis oznacza zwykle stronę na cudzej licencji i cudzej domenie, której nie zabierzesz przy rozstaniu.
  • Raport w postaci zrzutu ekranu z pozycjami - pozycje są różne dla różnych osób i miejsc. Liczą się wejścia i zapytania.
  • Nacisk na szybką decyzję - „ta cena obowiązuje do jutra” to technika sprzedażowa, nie oferta.

Telefony „jesteśmy z Google” - co to naprawdę jest

To nie jest Google. Google nie dzwoni z ofertą pozycjonowania i nie proponuje wykupienia miejsca w wynikach wyszukiwania. Telefony w rodzaju „dzwonimy z działu Google, Państwa wizytówka wygasa” albo „Państwa strona zostanie usunięta z wyszukiwarki” to sprzedaż usług przez firmy trzecie, czasem po prostu wyłudzenie.

Jak to rozpoznać w trzy pytania:

  1. „Proszę podać nazwę firmy i NIP” - konsultant Google nie ukrywa, kto go zatrudnia. Sprzedawca zwykle zaczyna kluczyć.
  2. „Proszę przysłać ofertę mailem, oddzwonię” - najczęściej rozmowa kończy się w tym miejscu.
  3. „Której wizytówki dotyczy sprawa?” - jeśli rozmówca nie zna nazwy Twojej firmy z pamięci, dzwoni z listy.

Osobna sprawa: wizytówka w Google (profil firmy w Mapach) jest bezpłatna i sam ją prowadzisz. Nikt nie musi jej za Ciebie „odblokowywać” ani „przedłużać”. Jeśli ktoś każe Ci za to zapłacić abonament, płacisz wyłącznie za jego pracę przy uzupełnianiu opisów i zdjęć - i warto wiedzieć, że to właśnie kupujesz.

Modele rozliczeń i co w nich siedzi

Nie ma jednego dobrego modelu, jest dopasowanie do sytuacji.

ModelDla kogo ma sensNa co uważać
Abonament miesięcznystrony, które mają rosnąć długofalowodługi okres wypowiedzenia i brak listy prac
Rozliczenie za efektbranże z policzalnymi frazamidrogie frazy w cenniku i frazy bez ruchu w gwarancji
Jednorazowa optymalizacjastrona, która ma podstawowe braki technicznebrak ciągłości - to porządek, nie promocja
Audyt i wdrożenie własnymi siłamifirmy z kimś do pisania treściaudyt bez wdrożenia nie zmienia nic

Wybór między stałą opłatą a pojedynczym projektem rozbiłem osobno w tekście jednorazowe pozycjonowanie czy abonament. W skrócie: jeśli strona ma braki techniczne, najpierw jednorazowa robota, potem ewentualnie stała współpraca - w odwrotnej kolejności przepalasz pierwsze miesiące abonamentu.

Pytania, które warto zadać przed podpisaniem

Wypisz je i zadaj przez telefon. Sposób odpowiadania powie Ci więcej niż sama oferta.

  1. Kto konkretnie będzie pracował nad moją stroną i ile godzin miesięcznie?
  2. Co dokładnie zrobicie w pierwszym miesiącu? Poproszę o listę.
  3. Na jakich frazach się skupimy i ile osób ich szuka?
  4. Czy dostęp do Search Console i Analytics zostaje mój?
  5. Czy treści i podstrony zostają moje po zakończeniu współpracy?
  6. Skąd biorą się linki i czy dostanę ich listę?
  7. Jaki jest okres wypowiedzenia?
  8. Co się stanie, jeśli po pół roku nie będzie wzrostu - co wtedy zmieniamy?
  9. Czy pokażecie dwóch klientów z mojej branży, do których mogę zadzwonić?
  10. Czy raport pokaże wejścia i zapytania, czy tylko pozycje?

Odpowiedź „to tajemnica naszej metodologii” na pytanie o linki albo o zakres prac oznacza w praktyce, że zakresu nie ma.

Jak sprawdzić po trzech miesiącach, czy to działa

Po kwartale nie oceniasz pozycji, tylko trzy rzeczy naraz.

  • Wejścia z bezpłatnych wyników w Google Search Console - trend w górę, choćby powolny, na frazach związanych z ofertą.
  • Zapytania od klientów - telefony i formularze. To jedyna liczba, która płaci rachunki.
  • Ślad pracy - czy powstały nowe podstrony, czy strona przyspieszyła, czy poprawki weszły na żywo.

Jeśli po trzech miesiącach nie ma żadnej z tych rzeczy, a raport składa się z wykresów bez wniosków - to jest moment na rozmowę, nie na dokładanie budżetu. Jeżeli chcesz zobaczyć, co powinien zawierać porządny materiał wyjściowy, zerknij na darmowy audyt SEO i co w nim dostajesz.

Kiedy problem nie leży w pozycjonowaniu

Zdarza się, że strona nie rośnie, mimo że wykonawca pracuje uczciwie. Wtedy wąskim gardłem jest zwykle sama strona: wolno się ładuje, nie ma osobnych podstron pod usługi, formularz nie wysyła maili albo treść nie odpowiada na to, o co pytają klienci. Żadna liczba linków tego nie nadrobi.

Zaczynam od bezpłatnej diagnozy - patrzę na stronę i na Search Console, po czym mówię wprost, czy sensowniejsze jest teraz pozycjonowanie, czy najpierw porządek techniczny i rozwój strony. Przy większej robocie dostajesz wycenę na piśmie przed startem, z zakresem punkt po punkcie - projekty rozliczam najczęściej stałą kwotą, zwykle 5000-10000 zł netto zależnie od zakresu. Nie sprzedaję pozycji, bo nikt nie może ich sprzedać.

Najczęstsze pytania

Jak wykupić pozycjonowanie w Google? Nie kupuje się go w Google - Google nie sprzedaje miejsc w bezpłatnych wynikach. Kupujesz pracę wykonawcy: poprawki techniczne, treści i odnośniki. W samym Google możesz wykupić wyłącznie reklamy (Google Ads), które są oznaczone jako reklama i działają tylko dopóki płacisz.

Czy da się ustawić pozycjonowanie w ustawieniach strony? Nie ma takiego przełącznika. W systemie strony (na przykład w WordPressie) ustawia się rzeczy pomocnicze: tytuły, opisy, mapę witryny, dostęp dla robotów. To warunek konieczny, żeby Google w ogóle stronę zrozumiał, ale to dopiero punkt wyjścia, nie całe pozycjonowanie.

Po jakim czasie widać efekty pozycjonowania? Pierwsze ruchy zwykle po kilku miesiącach, przy nowych domenach i konkurencyjnych branżach dłużej. Zależy to od stanu strony, siły konkurencji i tego, ile realnej pracy wchodzi co miesiąc. Każdy, kto obiecuje konkretny termin i konkretną pozycję, obiecuje coś, czego nie kontroluje.

Czy lepiej zatrudnić freelancera, czy większą firmę? Liczy się to, kto faktycznie usiądzie do Twojej strony i ile ma na nią czasu. U pojedynczego specjalisty rozmawiasz bezpośrednio z osobą, która wykonuje pracę, i widzisz każdą zmianę. W większej strukturze dostajesz szerszy zespół, ale musisz upewnić się, kto konkretnie prowadzi Twój projekt i czy nie jest to osoba obsługująca kilkadziesiąt firm naraz.

Wyślij zakres - wycena 24h


Powiązane: Jak zacząć pozycjonowanie strony firmowej · SEO czy Google Ads - co się opłaca · Rozwój i optymalizacja

§ Wycena 24h

Twój sklep zwalnia albo wygląda staro, a nie wiesz, od czego zacząć?

Opisz zakres w dwóch zdaniach albo podeślij link. Wskażę, co poprawić najszybciej, a wycenę dostajesz na piśmie w 24 godziny - bez „od X zł".

Wyślij zakres - wycena 24h