Przebudowa strony to trzy różne usługi ukryte pod jedną nazwą i każda z nich kosztuje zupełnie inaczej. Gdy ktoś pyta mnie „ile kosztuje przebudowa strony internetowej”, zanim padnie jakakolwiek kwota, muszę wiedzieć jedno: co dokładnie masz na myśli. Bo pod słowem „przebudowa” kryje się i szybkie odświeżenie wyglądu, i głęboka zmiana struktury pod zapytania od klientów, i budowa strony od nowa z przeniesieniem treści. Rozstrzał cen w sieci bierze się właśnie stąd, a nie z tego, że ktoś wycenia „na oko”.
Dlatego zamiast jednej magicznej liczby dostaniesz tu mapę: trzy warianty przebudowy, składniki kosztu, uczciwe widełki i odpowiedź na pytanie, kiedy przebudowa w ogóle nie ma sensu, bo taniej i zdrowiej wyjdzie nowa strona.
Przebudowa strony to trzy różne rzeczy
Zanim porównasz jakiekolwiek wyceny, ustal, o którym z tych wariantów rozmawiasz - bo porównywanie ich cen to porównywanie malowania ścian z generalnym remontem:
| Wariant | Co obejmuje | Kiedy ma sens |
|---|---|---|
| Odświeżenie wyglądu | Nowa szata graficzna na istniejącym silniku: kolory, typografia, układ sekcji | Strona działa i ma sensowną strukturę, ale wygląda jak sprzed lat |
| Przebudowa struktury i treści | Nowy układ podstron, przepisane treści, poprawione ścieżki do kontaktu | Strona wygląda znośnie, ale nie przynosi zapytań |
| Budowa od nowa z przeniesieniem treści | Nowy silnik, nowy projekt, migracja treści i adresów | Stary silnik i kod nie nadają się do dalszego rozwijania |
Pierwszy wariant to najmniejszy zakres pracy, ostatni - w praktyce budowa nowej strony z dodatkowym etapem przenosin. Uczciwy wykonawca powie Ci wprost, w którym wariancie jesteś, zamiast wciskać największy.
Czy opłaca się przebudowa, czy nowa strona?
To pytanie rozstrzygam zawsze na początku, patrząc na trzy rzeczy. Po pierwsze - wiek i stan silnika: jeśli strona stoi na aktualnym WordPressie albo innym żywym systemie, zwykle jest na czym budować. Po drugie - jakość kodu: strona klejona latami z przypadkowych wtyczek i ręcznych poprawek bywa droższa w naprawianiu niż w postawieniu od zera. Po trzecie - czy strona ma co ratować: treści, które przynoszą wejścia z Google, rozpoznawalne adresy, działające formularze.
Jeśli dwa z trzech punktów wypadają na plus, przebudowa się broni. Tak podszedłem do tematu opisanego w tekście o tym, jak zrobić redesign sklepu bez przebudowy od zera - zostawić to, co działa, wymienić to, co odstrasza. Jeśli silnik jest martwy, a kod nie do uratowania, uczciwiej powiedzieć: budujemy od nowa. Pełne widełki takiego scenariusza rozpisałem osobno w tekście ile kosztuje strona internetowa.
Modernizacja strony internetowej - cennik, czyli z czego składa się koszt
Niezależnie od wariantu, w wycenie przebudowy powinno siedzieć pięć pozycji. Jeśli któraś znika z oferty, to zwykle nie oszczędność, tylko przesunięcie kosztu na później:
- Analiza obecnej strony - co przynosi wejścia i zapytania, co jest martwe, co się psuje. Bez tego przebudowa to zgadywanie.
- Projekt - nowy wygląd i układ, zanim powstanie choć linijka kodu. Na projekcie poprawki są tanie, na wdrożonej stronie drogie.
- Wdrożenie - zakodowanie projektu, konfiguracja, testy na telefonach i komputerach.
- Przeniesienie treści - teksty, zdjęcia, podstrony. Brzmi błaho, a przy rozbudowanej stronie potrafi być największym pojedynczym kosztem.
- Przekierowania 301 - jeśli zmieniają się adresy podstron, stare muszą wskazywać na nowe, żeby nie zgubić Google i linków, które przez lata gdzieś krążyły.
Na ostateczną kwotę najmocniej wpływają przy tym dwie rzeczy. Pierwsza to liczba unikalnych szablonów podstron - strona główna, podstrona usługi, wpis i kontakt to minimum, a każdy kolejny inny układ oznacza dodatkową pracę projektową. Druga to treści: jeśli zostają „te same, tylko ładniej”, jest taniej; jeśli trzeba je napisać od nowa, dochodzi realna praca copywriterska.
Co pomaga: zanim poprosisz o wycenę, spisz podstrony, które realnie przynoszą Ci zapytania albo wejścia z Google - choćby na podstawie tego, o co pytają klienci w mailach i telefonach. Ta lista to dla wykonawcy mapa tego, czego przy przebudowie nie wolno popsuć, a dla Ciebie gwarancja, że wycena obejmie ochronę tego, co już pracuje. Druga lista, równie ważna: rzeczy, które na obecnej stronie bolą - wolne ładowanie, oferta, której nie widać, formularz kapryszący na telefonie. Z dwiema takimi listami porównujesz oferty zakres do zakresu, a nie kwotę do kwoty.
Pułapka najtańszego redesignu strony
Najtańszy redesign strony to prawie zawsze ten sam schemat: nowa skórka naciągnięta na stare problemy. Strona wygląda świeżo przez pierwszy tydzień, ale pod spodem zostaje wszystko, co doskwierało wcześniej - wolne ładowanie, nieaktualne wtyczki, chaos w strukturze, formularz, który gubi wiadomości. To trochę jak odmalowanie mieszkania z grzybem na ścianie: przez chwilę ładnie pachnie farbą.
Dlatego przy każdej wycenie pytaj nie tylko „jak strona będzie wyglądać”, ale też „co zmieni się pod spodem”. Jeśli odpowiedź brzmi „nic, tylko wygląd” - to jest wariant pierwszy z tabeli wyżej i powinien kosztować jak wariant pierwszy, a nie jak pełna przebudowa.
Ile kosztuje przebudowa strony internetowej - widełki
Teraz konkret. Na polskim rynku przebudowa strony firmowej to orientacyjnie około 3000-15000 zł zależnie od zakresu - podkreślam: to realia rynku, które widzę w wycenach i zapytaniach, nie żaden cennik. Dół widełek to odświeżenie wyglądu na zdrowym silniku, góra to budowa od nowa z przeniesieniem dużej ilości treści i pełnymi przekierowaniami. Jedno ostrzeżenie: kwota rzucona bez obejrzenia Twojej strony to nie wycena, tylko przynęta na kontakt - rzetelna rozmowa o cenie zaczyna się od zajrzenia w to, co masz.
U mnie wygląda to tak: projekty rozliczam w modelu fixed-bid, czyli z ceną ustaloną z góry, i typowo mieszczą się w przedziale około 5000-10000 zł netto. Zanim padnie kwota, robię bezpłatną diagnozę obecnej strony - dzięki niej wiem, w którym z trzech wariantów jesteś i co trzeba ochronić. Potem dostajesz konkretną wycenę na piśmie przed startem, bez „od X zł” i bez niespodzianek w trakcie. Tak samo pracuję przy każdym tworzeniu stron - najpierw zakres, potem cena, potem realizacja.
Przebudowa a pozycje w Google
To najczęstsza obawa i jest zasadna, bo źle zrobiona przebudowa potrafi wyciąć ruch, na który strona pracowała latami. Dobrze zrobiona - nie gubi go. Zasada jest prosta: tam, gdzie się da, zostawiamy te same adresy podstron, a tam, gdzie adres musi się zmienić, stary dostaje przekierowanie 301 na nowy. Do tego pilnujemy tytułów, opisów i treści, które już przyciągają wejścia.
Nie obiecuję przy tym, że przebudowa podniesie Ci pozycje - tego uczciwie nie obieca nikt. Obiecuję, że zrobiona porządnie nie zburzy tego, co już masz. Jak taki proces wygląda krok po kroku, opisałem na przykładzie sklepu w tekście o migracji bez utraty pozycji - mechanika przy stronie firmowej jest ta sama.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje przebudowa strony internetowej? Orientacyjnie 3000-15000 zł zależnie od zakresu - to realia rynku, nie cennik. U mnie projekty fixed-bid to zwykle około 5000-10000 zł netto, z konkretną wyceną na piśmie przed startem.
Czy opłaca się przebudowa, czy lepiej nowa strona? Jeśli silnik jest żywy, kod da się rozwijać, a strona ma treści i adresy warte ochrony - przebudowa. Jeśli dwa z tych trzech warunków padają, taniej i zdrowiej wychodzi budowa od nowa z przeniesieniem treści.
Ile trwa przebudowa strony? Zależy od wariantu: odświeżenie wyglądu to najkrótsza ścieżka, budowa od nowa z migracją treści - najdłuższa. Konkretny termin podaję razem z wyceną, bo najwięcej czasu zwykle zabierają treści i decyzje po stronie właściciela, nie sam kod.
Czy przebudowa strony oznacza spadek w Google? Nie musi. Kluczem są te same adresy tam, gdzie to możliwe, przekierowania 301 tam, gdzie adres się zmienia, i zachowanie treści, które przynoszą wejścia.
Od czego zacząć przebudowę strony? Od diagnozy obecnej strony: co pracuje, co odstrasza, w którym z trzech wariantów jesteś. U mnie ten etap jest bezpłatny - wystarczy podesłać link.
Powiązane: Ile kosztuje strona internetowa · Redesign sklepu bez przebudowy od zera · Tworzenie stron internetowych