Pytanie o to, czy AI widzi Twoją firmę, ma trzy różne odpowiedzi i każdą sprawdza się inaczej - dlatego to audyt, a nie jedno pytanie do ChatGPT. Można być znanym modelowi i nigdy nie być cytowanym. Można być cytowanym i mieć w odpowiedzi nieaktualną cenę. Można nie istnieć w ogóle, choć strona jest w Google od dekady.
Ten tekst jest procedurą pomiaru: co zadać, gdzie, co zanotować i jak z tego zrobić liczbę, którą porównasz za kwartał. Nie znajdziesz tu wyjaśnienia, czym są AI Overviews ani jak pisać treści, żeby AI je cytowało - to osobny temat, rozłożony w tekście o pozycjonowaniu a AI. Tu zakładam, że wiesz, o co gra, i chcesz wiedzieć, na czym stoisz.
Trzy pytania, nie jedno
Zanim zaczniesz, rozdziel to, co audytujesz. Trzy różne stany, trzy różne naprawy:
- Czy model wie, że istniejesz? Test: pytanie o nazwę firmy wprost. Odpowiedź „nie mam informacji o takiej firmie” to stan zerowy.
- Czy poleca Cię, gdy ktoś pyta o Twoją usługę? Test: pytanie zakupowe bez nazwy firmy. To jest właściwa stawka - tak wygląda pytanie realnego klienta.
- Czy to, co mówi, jest prawdą? Test: sprawdzenie faktów w odpowiedzi. Nieaktualna cena, stary adres albo usługa, której nie świadczysz, szkodzą bardziej niż milczenie.
Większość ludzi sprawdza tylko pierwsze i wyciąga wniosek z jednego zapytania. To jak ocenianie SEO po wpisaniu własnej nazwy w Google.
Krok 1: zbuduj stały zestaw pytań
Klucz do sensownego pomiaru: pytania mają być te same za każdym razem. Inaczej porównujesz nieporównywalne. Kilkanaście wystarczy, w pięciu kategoriach:
Brandowe (2-3 pytania) - sprawdzają, czy firma w ogóle istnieje dla modelu:
- „Czym zajmuje się firma [nazwa]?”
- „Co wiesz o [nazwa] z [miasto]?”
Kategorialne (3-4) - sprawdzają, czy jesteś w zbiorze rozważanym:
- „Kto w Polsce robi [Twoja usługa]?”
- „Wymień wykonawców [usługa] dla małych firm.”
Zakupowe (3-4) - najważniejsze, bo tak pyta klient z pieniędzmi:
- „Szukam kogoś, kto [konkretny problem klienta]. Kogo polecasz?”
- „Ile kosztuje [Twoja usługa] i kto to robi rzetelnie?”
Lokalne (2-3) - jeśli pracujesz na konkretnym terenie:
- „[Usługa] w [miasto] - kogo wybrać?”
Porównawcze (2) - pokazują, z kim model Cię zestawia:
- „[Twoja firma] a [konkurent] - czym się różnią?”
- „Jakie są alternatywy dla [konkurent]?”
Zapisz je raz, w arkuszu, i nie zmieniaj. Zmiana brzmienia pytania zmienia odpowiedź bardziej niż kwartał pracy nad treścią.
Krok 2: zadaj je w pięciu miejscach
Każdy silnik odpowiada z innego źródła i sprawdza się w nim co innego:
| Gdzie | Co sprawdzasz | Na co patrzeć |
|---|---|---|
| ChatGPT | wiedzę modelu plus wyszukiwanie na żywo | czy pada nazwa firmy, czy odpowiedź ma linki do źródeł, czy Twoja domena jest wśród nich |
| Perplexity | czyste wyszukiwanie z cytowaniem | numerowane przypisy - to najczystszy obraz tego, kogo silnik uznaje za źródło |
| Google, AI Overviews | podsumowanie nad wynikami | czy w ogóle się pojawia dla Twoich fraz, jakie strony są w nim linkowane |
| Gemini | ekosystem Google poza wyszukiwarką | rozjazd wobec AI Overviews bywa duży, warto go zobaczyć |
| Claude | wiedzę modelu i wyszukiwanie | czy firma jest znana bez podpowiedzi |
Nie musisz robić wszystkich pięciu za pierwszym razem. Minimum sensowne to trzy: ChatGPT, Perplexity i AI Overviews. Perplexity jest przy tym najbardziej pouczające, bo pokazuje źródła wprost - widzisz nie tylko, że Cię nie ma, ale kto jest zamiast Ciebie.
Jak pytać, żeby wynik był porównywalny
Pięć zasad, bez których pomiar jest bezwartościowy:
- Świeża sesja, wylogowany albo w oknie prywatnym. Model z pamięcią o Tobie i Twojej firmie odpowie inaczej niż nowemu użytkownikowi. To ta sama pułapka co sprawdzanie własnej pozycji w Google z własnej przeglądarki.
- Wyłącz personalizację i pamięć, jeśli narzędzie na to pozwala. W ChatGPT to ustawienie pamięci, w przeglądarce - tryb prywatny.
- Jedno pytanie na sesję. Rozmowa buduje kontekst, a kontekst zmienia odpowiedź. Nowy czat do każdego pytania.
- Wszystko tego samego dnia. Indeksy silników zmieniają się z tygodnia na tydzień; pomiar rozciągnięty na dwa tygodnie miesza dwie różne rzeczywistości.
- Zrzut ekranu każdej odpowiedzi. Za kwartał nie odtworzysz tego z pamięci, a modele bywają niepowtarzalne - to samo pytanie potrafi dać dwie różne odpowiedzi.
Krok 3: co dokładnie notować
Pięć kolumn w arkuszu, po jednym wierszu na pytanie i silnik:
- Wzmianka: tak/nie. Czy nazwa firmy w ogóle pada.
- Miejsce w odpowiedzi. Pierwsza pozycja na liście, czwarta, czy tylko wzmianka na końcu. Model wymienia zwykle trzy do pięciu podmiotów i pozycja ma znaczenie.
- Czy Twoja domena jest w źródłach. Osobna sprawa od wzmianki - można być wymienionym bez linku i zalinkowanym bez wymienienia.
- Poprawność faktów. Wypisz każdy błąd wprost: zła cena, nieistniejąca usługa, stary adres, cudza realizacja przypisana Tobie.
- Kto jest zamiast Ciebie. Lista podmiotów, które model wymienił. To najcenniejsza kolumna w całym arkuszu - pokazuje, kogo silniki uznają za odpowiedź na Twoje pytanie zakupowe, i skąd biorą o nich wiedzę.
Na koniec jedna liczba do porównania za kwartał: na ilu z kilkunastu pytań padła nazwa firmy. Prosta, uczciwa, powtarzalna.
Krok 4: sprawdź, czy boty w ogóle mają wstęp
Najbardziej banalna i najczęściej przeoczona przyczyna nieobecności: strona blokuje boty AI w pliku robots.txt. Zdarza się to najczęściej po instalacji wtyczki „chroń treść przed AI” albo po skopiowaniu cudzego pliku z internetu.
Otwórz twojadomena.pl/robots.txt i poszukaj nazw agentów. Warto wiedzieć, co jest czym, bo jedna nazwa nie równa się drugiej:
- GPTBot - OpenAI, zbieranie danych. Blokada nie usuwa Cię z odpowiedzi na żywo, ale odcina od wiedzy modelu.
- OAI-SearchBot - OpenAI, indeks pod wyszukiwanie w ChatGPT. To ten, który decyduje o cytowaniu.
- ChatGPT-User - pobranie strony na żądanie, gdy użytkownik poda link albo model postanowi sprawdzić źródło.
- PerplexityBot - indeks Perplexity.
- ClaudeBot - Anthropic.
- Googlebot - zwykły bot Google. To on zasila AI Overviews.
- Google-Extended - osobny przełącznik dotyczący wykorzystania treści przez Gemini. Jego blokada nie usuwa Cię z AI Overviews i nie wpływa na pozycje w wyszukiwarce.
To rozróżnienie jest źródłem najczęstszego nieporozumienia w tym temacie. Ludzie blokują Google-Extended, sądząc że wypisują się z AI w wynikach wyszukiwania, i dziwią się, że nic się nie zmienia. Działa też odwrotnie: blokada Googlebot wycina Cię z wyszukiwarki i z AI Overviews naraz.
Sprawdź przy okazji dwie rzeczy poza robots.txt: czy zapora hostingu albo dostawca CDN nie odcina tych agentów po stronie serwera (to blokada niewidoczna w pliku) i czy kluczowe podstrony nie mają znacznika noindex.
Krok 5: dowód z logów serwera
robots.txt mówi, czego zabraniasz. Logi serwera mówią, kto naprawdę przychodzi - i to jedyny twardy dowód w całym audycie.
Poproś hosting o dostęp do logów dostępu (access.log) albo pobierz je z panelu i poszukaj nazw agentów z listy wyżej. Interesują Cię trzy rzeczy: czy dany bot w ogóle był, jak często i z jakim kodem odpowiedzi. Kod 200 to sukces; seria kodów 403 albo 429 oznacza, że coś go odrzuca albo ogranicza, mimo że robots.txt na to pozwala.
Uwaga na interpretację: obecność bota w logach nie oznacza cytowania, a jego brak nie zawsze oznacza blokadę - część silników odpytuje wyłącznie własny indeks, zbudowany kiedyś, i nie wraca po świeżą treść przy każdym pytaniu.
Krok 6: czego dowiesz się z Search Console
Search Console jest darmowym źródłem prawdy o wyszukiwarce, ale w części dotyczącej AI ma ograniczenia, które trzeba znać, zanim wyciągniesz wniosek:
- Kliknięcia i wyświetlenia z odpowiedzi AI w wyszukiwarce Google nie są wydzielone do osobnego raportu w sposób, który pozwoliłby je odjąć od reszty - wpadają do statystyk wyszukiwania. Google stopniowo dokłada tu podziały, więc sprawdź, co pokazuje Twój panel dziś, zamiast opierać się na artykule sprzed roku.
- Ruch z ChatGPT, Perplexity i innych silników w Search Console nie istnieje w ogóle - to nie jest wyszukiwarka Google. Zobaczysz go w statystykach strony jako wejścia z tych domen, w raporcie źródeł ruchu.
- Sygnał pośredni, który warto obserwować: rosnące wyświetlenia przy stałych albo malejących kliknięciach na frazach pytających. To zwykle znaczy, że odpowiedź jest udzielana nad wynikami, a użytkownik nie musi wchodzić.
Do audytu widoczności w AI Search Console jest więc uzupełnieniem, nie podstawą. Podstawą są ręcznie zadane pytania z kroku 1. Jak czytać resztę danych z Search Console i czym różnią się od tego, co widzisz w swojej przeglądarce, rozłożyłem w checkliście audytu SEO.
Jak czytać wynik
Trzy scenariusze i trzy różne decyzje:
„Model mnie nie zna.” Najczęstszy wynik u małych firm i nie ma w nim nic dramatycznego. Przyczyna jest zwykle prozaiczna: mało treści, która odpowiada na pytania, i mało miejsc w sieci, gdzie firma jest opisana słowami. Naprawa to praca na lata, nie na tydzień, i pokrywa się w większości z porządnym SEO.
„Model mnie zna, ale myli fakty.” Najpilniejszy do naprawy, bo szkodzi aktywnie. Sprawdź, skąd model bierze błędną informację - zwykle to nieaktualna podstrona u Ciebie, stary wpis w katalogu albo profil w serwisie, o którym zapomniałeś. Napraw źródło, nie odpowiedź; modelu nie da się poprawić bezpośrednio.
„Model zna moją branżę i cytuje konkurencję.” Najbardziej pouczający wynik. Otwórz strony, które są cytowane, i zobacz, czym się różnią od Twojej: czy mają konkretne odpowiedzi na pytania, ceny, dane, autora z nazwiskiem, datę aktualizacji. To gotowa lista braków - i najlepszy brief na treść, jaki dostaniesz za darmo.
Rytm: raz na kwartał, ten sam arkusz
Widoczność w AI zmienia się wolno i nierówno, więc mierzenie co tydzień to strata czasu. Kwartał jest dobrym oknem: wystarczająco długie, żeby zobaczyć efekt pracy nad treścią, wystarczająco krótkie, żeby zareagować na błąd w faktach.
Jeden arkusz, te same pytania, te same silniki, kolumna na datę. Po roku masz cztery pomiary i widzisz kierunek - a to jedyna rzecz, która ma tu znaczenie. Pojedynczy pomiar mówi tylko, gdzie jesteś; dopiero drugi mówi, czy praca działa.
Najczęstsze pytania
Czy da się „zoptymalizować” firmę pod ChatGPT tak, jak pod Google? Nie w sensie ustawienia przełącznika. Silniki AI czerpią z tego samego materiału, co wyszukiwarki: z treści w sieci i z tego, co inni o Tobie piszą. Nie ma tu tagu ani pliku, który sprawi, że model zacznie Cię polecać. Co realnie na to wpływa - i czego żadna wtyczka nie załatwi - opisałem w tekście o pozycjonowaniu a AI.
Zapytałem ChatGPT o swoją firmę i odpowiedział poprawnie. To znaczy, że jestem widoczny? Niekoniecznie. Pytanie o nazwę firmy to najłatwiejszy test - model często potrafi po prostu wejść na Twoją stronę i ją streścić. Stawka jest w pytaniu bez nazwy: „kto robi [usługa] w [miasto]”. Jeśli tam Cię nie ma, widoczności nie ma, choćby test brandowy wypadał świetnie.
Czy blokowanie botów AI ma sens? Zależy, co sprzedajesz. Wydawca treści ma powód, żeby nie oddawać materiału za darmo. Firma usługowa, która chce być polecana, blokując boty strzela sobie w stopę - modele nie mogą polecić czegoś, o czym nie mają jak przeczytać. Jeśli blokujesz, blokuj świadomie i po nazwach, nie hurtem.
Ile trwa taki audyt?
Pierwsza runda z kilkunastoma pytaniami w trzech silnikach to dwie-trzy godziny razem z zapisaniem wyników i sprawdzeniem robots.txt. Kolejne kwartały to godzina, bo arkusz i pytania już są. Logi serwera dokładają pół godziny, jeśli masz do nich dostęp.
Czy audyt SEO obejmuje widoczność w AI? Powinien, choć jeszcze nie każdy obejmuje. Warstwa techniczna jest wspólna - indeksowalność, dostęp botów, dane strukturalne, szybkość - a różni się warstwa pomiaru i pytań testowych. Co porządny audyt musi zawierać i jak rozpoznać taki, który tylko wygląda na audyt, rozpisałem w tekście o cenie i zakresie audytu SEO.
Chcesz, żeby Twoja firma wychodziła w Google i w odpowiedziach ChatGPT? Zajmuję się technicznym SEO i widocznością w AI od strony kodu, nie od strony raportów. Napisz, na jakich pytaniach Ci zależy, a odeślę wycenę.