Przejdź do treści
codecollab.pl
§ Blog audyt strony wordpress

Audyt strony WordPress - co sprawdzić poza SEO

Audyt strony to nie tylko sprawdzenie widoczności w Google - najgroźniejsze rzeczy siedzą pod maską, tam gdzie nikt nie zagląda

Autor Krystian Kacik Data Czas czytania 9 min

Audyt strony to nie tylko sprawdzenie widoczności w Google - najgroźniejsze rzeczy siedzą pod maską, tam gdzie nikt nie zagląda. Audyt strony WordPress to uporządkowany przegląd stanu witryny w pięciu obszarach: bezpieczeństwo, kopie zapasowe, wtyczki i motyw, szybkość z hostingiem oraz ścieżka kontaktu z klientem. SEO jest szóstym obszarem, nie jedynym - i zwykle najmniej pilnym, bo strona, która pada raz w miesiącu albo gubi zgłoszenia z formularza, traci pieniądze szybciej niż strona z przeciętnym tekstem na podstronie.

Poniżej rozpisuję dokładnie to, co sam sprawdzam, wchodząc na cudzą stronę. Możesz przejść tę listę samodzielnie - do większości punktów wystarczy dostęp do panelu WordPressa i do panelu hostingu.

Czym audyt strony różni się od audytu SEO

Audyt SEO odpowiada na pytanie „dlaczego nie widać mnie w wyszukiwarce”. Audyt strony odpowiada na pytanie „czy ta strona w ogóle jest zdrowa i czy da się na niej budować dalej”. To dwa różne raporty, robione innymi narzędziami i z inną kolejnością priorytetów.

ObszarAudyt SEOAudyt techniczny strony
Celwidoczność w wyszukiwarcestabilność, bezpieczeństwo, sprzedaż
Sprawdzatreści, frazy, linki, indeksacjęwtyczki, kopie, serwer, formularze
Kiedy pilnygdy spadł ruchgdy strona ma ponad rok i nikt jej nie dotykał
Efektplan treści i popraweklista ryzyk z priorytetami

Jeśli interesuje Cię wyłącznie strona wyszukiwarki, mam osobny materiał: audyt SEO krok po kroku. Tutaj zajmujemy się resztą - i to ta reszta zwykle wybucha.

1. Bezpieczeństwo - zacznij od tego

Bezpieczeństwo sprawdza się pierwsze, bo zainfekowana strona unieważnia każdy inny wniosek z audytu. Nie ma sensu optymalizować szybkości witryny, w której siedzi obcy kod.

Co przejrzeć po kolei:

  1. Lista użytkowników z rolą administratora - w panelu, w zakładce Użytkownicy. Każde konto, którego nie rozpoznajesz, jest podejrzane. Konta byłych wykonawców i pracowników wyłącz albo zdegraduj do roli Subskrybent
  2. Data ostatniej aktualizacji WordPressa - jeśli wersja silnika jest starsza niż kilka miesięcy, strona stoi na dziurawym fundamencie
  3. Wtyczki bez aktualizacji od ponad roku - to najczęstsza furtka; autor przestał je rozwijać, a luki zostały
  4. Wersja PHP na hostingu - starsze gałęzie nie dostają już poprawek bezpieczeństwa. Aktualna, wspierana wersja to minimum
  5. Certyfikat SSL i wymuszone HTTPS - kłódka ma być na każdej podstronie, także na starych adresach
  6. Logowanie do panelu - czy hasła są unikalne, czy działa dwuskładnikowe uwierzytelnianie, czy panel nie jest wystawiony bez żadnego limitu prób logowania

Jeśli po drodze zobaczysz na stronie treści, których nikt nie dodawał, przekierowania na obce domeny albo ostrzeżenie hostingu o złośliwym kodzie - audyt się kończy, a zaczyna wykrywanie i usuwanie malware. To inna procedura i inna kolejność ruchów.

2. Kopie zapasowe - sprawdź odtworzenie, nie deklarację

Kopia zapasowa istnieje dopiero wtedy, gdy została odtworzona. Sam fakt, że wtyczka pokazuje zielony napis „backup wykonany”, nie mówi nic o tym, czy z tego pliku da się odzyskać stronę.

W audycie sprawdzam cztery rzeczy: czy kopia obejmuje pliki i bazę danych (nie samą bazę), jak często powstaje, gdzie leży (kopia na tym samym serwerze co strona ginie razem z serwerem) i ile wersji wstecz jest dostępnych. Ten ostatni punkt bywa zaskoczeniem: przy jednej kopii z ostatniej doby infekcja sprzed tygodnia zostaje wgrana razem z odtworzeniem. Jak to poukładać sensownie, opisałem w tekście o kopiach zapasowych WordPressa.

Test wart zrobienia raz w roku: odtwórz kopię na wersji roboczej strony. Albo się uda, albo dowiesz się o problemie w spokojnym tygodniu, a nie w dniu awarii.

3. Wtyczki i motyw - inwentaryzacja bez sentymentów

Każda wtyczka to kod, którego nie napisałeś, a który ma pełny dostęp do Twojej strony. Zdrowa strona firmowa radzi sobie zwykle z kilkunastoma wtyczkami; kiedy widzę trzydzieści kilka, prawie zawsze da się z tego zejść o połowę.

Przy każdej wtyczce zadaję cztery pytania:

  • Czy jest używana? Nieaktywna wtyczka nadal leży w plikach i nadal bywa podatna. Nieużywane kasuję, nie wyłączam
  • Czy jest rozwijana? Data ostatniej aktualizacji i deklarowana zgodność z bieżącym WordPressem
  • Czy jest opłacona? Wersje premium bez ważnej licencji przestają dostawać poprawki, choć dalej wyglądają na aktywne
  • Czy dubluje inną? Dwie wtyczki od SEO, trzy od kopii zapasowych albo dwa systemy cache to klasyk, który potrafi wywalić stronę

Osobno motyw. Sprawdzam, czy jest aktualizowany, i czy zmiany były wprowadzane w motywie potomnym (child theme). Poprawki wpisane bezpośrednio w pliki motywu głównego znikają przy pierwszej aktualizacji - i to jest jedna z najczęstszych przyczyn tego, że „strona sama się zepsuła”.

4. Szybkość i hosting - liczby zamiast wrażeń

Szybkość mierzy się narzędziem, nie wrażeniem z własnego laptopa podpiętego do światłowodu. W audycie robię pomiar wersji mobilnej i desktopowej, kilka razy, i biorę wynik środkowy - pojedynczy pomiar potrafi się mocno wahać.

Na co patrzeć poza samą oceną punktową:

  • Czas odpowiedzi serwera - jeśli sam serwer myśli długo, żadna optymalizacja grafik tego nie nadrobi. To sygnał, że problem jest w hostingu albo w zbyt ciężkiej stronie głównej
  • Waga zdjęć - zdjęcia wgrane prosto z aparatu, w pełnej rozdzielczości, to najczęstszy pojedynczy hamulec strony firmowej
  • Liczba skryptów zewnętrznych - czaty, piksele, mapy, karuzele opinii. Każdy dokłada swoje
  • Cache i kompresja - czy w ogóle są włączone, i czy nie kłócą się ze sobą

Sposób zrobienia takiego pomiaru u siebie opisałem w mini audycie szybkości - metoda jest ta sama dla strony firmowej i dla sklepu.

5. Ścieżka kontaktu - miejsce, w którym gubią się pieniądze

To punkt, który wypada z większości audytów, a przynosi najszybszy zwrot. Formularz kontaktowy trzeba wypełnić i wysłać naprawdę, z zewnętrznego adresu, i sprawdzić, czy wiadomość doszła oraz gdzie wylądowała.

Lista kontrolna:

  1. Wyślij test z formularza i sprawdź skrzynkę, także folder spam
  2. Sprawdź, na jaki adres trafiają zgłoszenia - u wielu firm to skrzynka byłego pracownika
  3. Sprawdź, czy zgłaszający dostaje potwierdzenie
  4. Kliknij numer telefonu na komórce - czy uruchamia połączenie
  5. Przejdź całą drogę „strona główna to oferta to kontakt” na telefonie, jedną ręką

Wiadomości z formularzy potrafią cicho przestać dochodzić po zmianie hostingu albo po aktualizacji wtyczki. Nikt tego nie zauważa, bo brak maili wygląda dokładnie tak samo jak brak zainteresowania.

6. Zgodność i higiena prawna

Dwie rzeczy, o które warto zahaczyć przy okazji audytu, bo obie już obowiązują.

Dostępność cyfrowa. Europejskie wymogi dostępności obowiązują od czerwca 2025 i dotyczą przede wszystkim usług sprzedawanych konsumentom drogą elektroniczną. W audycie sprawdzam podstawy: kontrast tekstu, obsługę strony z klawiatury, opisy alternatywne zdjęć i to, czy formularze mają poprawnie podpisane pola. To zwykle kilka godzin poprawek, nie przebudowa.

Faktury i KSeF. Krajowy System e-Faktur już działa - od lutego 2026 obejmuje największe podmioty, od kwietnia 2026 pozostałych podatników. Jeśli Twoja strona wystawia albo przekazuje dane do faktur, to jest moment, żeby sprawdzić, czy ta ścieżka jest domknięta po stronie księgowości.

Do tego zwykła higiena: aktualna polityka prywatności, działający baner zgód na ciasteczka i informacja, kto jest administratorem danych z formularza.

Jak wygląda dobry raport z audytu

Dobry raport z audytu strony ma trzy cechy: każdy punkt ma dowód (zrzut ekranu, wynik pomiaru, nazwa wtyczki z wersją), każdy punkt ma skutek biznesowy opisany po ludzku, i całość jest posortowana według pilności, a nie według rozdziałów. Trzy poziomy w zupełności wystarczą:

PriorytetCo to znaczyPrzykład
Pilneryzyko utraty strony lub danychbrak działającej kopii, wtyczka z luką
Ważnetraci pieniądze codziennieformularz nie dochodzi, strona ładuje się wolno na komórce
Do zaplanowaniapoprawia wynik w dłuższym okresieporządki w treści, dostępność, refaktor motywu

Czego w takim raporcie być nie powinno: stu stron wykresu z darmowego skanera bez komentarza, obietnic konkretnych pozycji w Google i gotowej faktury za naprawę, zanim ktokolwiek ustalił zakres.

Kiedy warto oddać to komuś z zewnątrz

Samodzielnie przejdziesz przez większość tej listy - najtrudniejsze są punkty wymagające wejścia w pliki i w serwer, bo tam łatwo o kosztowną pomyłkę. Ja zaczynam współpracę od bezpłatnej diagnozy: patrzę na stronę, mierzę, przeglądam wtyczki i wracam z krótką listą tego, co jest pilne, a co może poczekać. Bez zobowiązań i bez straszenia.

Jeśli z diagnozy wychodzi konkretna robota, dostajesz wycenę na piśmie przed startem - u mnie projekty rozliczane z góry ustaloną kwotą mieszczą się zwykle w przedziale 5000-10000 zł netto, zależnie od zakresu. A jeśli problemem jest sam brak rytmu - bo aktualizacje i kopie nikt nie pilnuje - sensowniejsza bywa stała opieka techniczna w abonamencie: Basic 1000, Pro 2000 albo Premium 3500 zł netto miesięcznie, w zależności od tego, jak duża jest strona i jak szybko ma być reakcja.

Najczęstsze pytania

Co to jest audyt strony internetowej? Audyt strony internetowej to uporządkowany przegląd witryny, który pokazuje jej realny stan: bezpieczeństwo, kopie zapasowe, aktualność wtyczek, szybkość, poprawność ścieżki kontaktu i widoczność w wyszukiwarce. Efektem jest lista konkretnych problemów z priorytetami, a nie ogólna ocena „strona jest ok”.

Ile trwa audyt strony WordPress? Wstępna diagnoza to zwykle kwestia godzin - tyle wystarczy, żeby wyłapać rzeczy pilne. Pełny audyt z pomiarami, przeglądem wtyczek i testem odtworzenia kopii zajmuje zwykle 1-3 dni roboczych, w zależności od tego, jak rozbudowana jest strona i jak szybko dostanę dostępy.

Czy audyt strony można zrobić samemu? Tak, dużą część tak. Listę użytkowników, aktualność wtyczek, test formularza i pomiar szybkości sprawdzisz sam z panelu WordPressa. Trudniejsze są rzeczy na serwerze - wersja PHP, logi, realne odtworzenie kopii - i tam błąd potrafi kosztować więcej niż sam audyt.

Co powinien zawierać raport z audytu strony? Dowód dla każdego punktu (pomiar, zrzut ekranu, nazwa i wersja wtyczki), opis skutku biznesowego po ludzku oraz podział na to, co jest pilne, co ważne, a co można zaplanować na później. Dobry raport kończy się rekomendacją kolejności działań, żeby dało się z niego pracować bez tłumacza.

Wyślij zakres - wycena 24h


Powiązane: Audyt SEO krok po kroku · Co zawiera audyt sklepu internetowego · Opieka nad stroną WordPress · Rozwój i optymalizacja

§ Wycena 24h

Twój sklep zwalnia albo wygląda staro, a nie wiesz, od czego zacząć?

Opisz zakres w dwóch zdaniach albo podeślij link. Wskażę, co poprawić najszybciej, a wycenę dostajesz na piśmie w 24 godziny - bez „od X zł".

Wyślij zakres - wycena 24h