Przejdź do treści
codecollab.pl
§ Blog audyt sklepu internetowego

Audyt sklepu internetowego - co sprawdzić i co z tego wynika

Audyt sklepu internetowego to uporządkowany przegląd sześciu obszarów zakończony listą poprawek ustawionych według tego, co realnie zarabia

Autor Krystian Kacik Data Czas czytania 8 min

Audyt sklepu internetowego to uporządkowany przegląd sześciu obszarów zakończony listą poprawek ustawionych według tego, co realnie zarabia. Te obszary to: technika, szybkość, ścieżka zakupowa, SEO, bezpieczeństwo i zgodność z przepisami. Dobry audyt odpowiada na trzy pytania: co konkretnie w tym sklepie przeszkadza w kupowaniu, ile mniej więcej kosztuje naprawa każdej z tych rzeczy i w jakiej kolejności to robić.

Poniżej rozpisuję, co powinno znaleźć się w takim przeglądzie, jak sprawdzić większość rzeczy samodzielnie i jak odróżnić raport, który coś zmienia, od dwudziestu stron zrzutów ekranu.

Co dokładnie obejmuje audyt sklepu

Zakres da się zamknąć w sześciu obszarach. Każdy sprawdza się innymi narzędziami i każdy odpowiada za inny rodzaj traconych pieniędzy.

ObszarCo sprawdzamCzego szukam
Technikawersja PHP, wtyczki, motyw, logi błędów, hostingawarie, konflikty, martwy kod, przeciążony serwer
Szybkośćczas ładowania na telefonie, Core Web Vitalsstrony, które gubią klienta zanim się pokażą
Ścieżka zakupowakarta produktu, koszyk, checkout, płatności, dostawamiejsca, w których ludzie odpadają
SEOindeksacja, struktura kategorii, treści, duplikatyruch, którego sklep nie zbiera, choć mógłby
Bezpieczeństwokopie zapasowe, dostępy, certyfikat, aktualizacjeryzyko, że jeden zły dzień kasuje rok pracy
Zgodnośćregulamin, zwroty, faktury i KSeF, dostępnośćrzeczy, które są obowiązkowe, nie opcjonalne

Sklep może być bardzo ładny i jednocześnie tracić zamówienia we wszystkich sześciu obszarach naraz. Dlatego audyt zaczyna się od pomiarów, nie od opinii o wyglądzie.

Technika - fundament, którego nie widać

Warstwa techniczna to silnik: wersja PHP, zestaw wtyczek, motyw i serwer. Sprawdzam, czy nic nie sypie błędów w tle, ile wtyczek faktycznie coś robi, i czy hosting nadąża za ruchem. Rzeczy, które wychodzą tu najczęściej:

  1. Wtyczki-duchy - kilkanaście dodatków, z których połowa jest wyłączona lub nieaktualizowana od lat, a i tak spowalnia i powiększa pole do ataku
  2. Stara wersja PHP - sklep działa, ale wolniej, i część nowych wtyczek nie da się już na nim uruchomić
  3. Motyw modyfikowany bezpośrednio - każda aktualizacja kasuje zmiany, więc nikt nie aktualizuje, więc sklep się starzeje
  4. Hosting współdzielony dobrany do wizytówki, nie do sklepu z tysiącem produktów i kilkoma integracjami

To nudna część audytu i jednocześnie ta, która najczęściej tłumaczy resztę wyników. Wolny checkout zwykle nie jest problemem checkoutu, tylko tego, co siedzi pod nim.

Szybkość - mierzona na telefonie, nie na Twoim laptopie

Szybkość sklepu mierzy się na telefonie i na łączu komórkowym, bo w sklepach, które oglądam, ruch z telefonów zwykle przeważa nad ruchem z komputerów. Twój komputer ma sklep w pamięci podręcznej i pokaże wynik lepszy, niż widzi go nowy klient.

W audycie patrzę na trzy rzeczy: kiedy pojawia się pierwsza sensowna treść, kiedy strona przestaje skakać pod palcem i jak szybko reaguje na pierwsze dotknięcie. To są Core Web Vitals i Google podaje je publicznie dla każdej strony. Jak zrobić taki pomiar samodzielnie, krok po kroku, opisałem w mini-audycie szybkości przez PageSpeed Insights - to piętnaście minut i realny punkt odniesienia przed jakąkolwiek rozmową o poprawkach.

Mierzę zawsze cztery typy stron osobno: stronę główną, kartę produktu, listing kategorii z filtrami i koszyk. Wyniki potrafią się różnić dramatycznie, a najgorszy z nich zwykle dotyczy strony, po której chodzi najwięcej ludzi. Źródła spowolnienia są powtarzalne: nieprzeskalowane zdjęcia, wtyczki ładujące własne skrypty na każdej podstronie i filtry odpytujące bazę przy każdym kliknięciu. Rozbiór przyczyn jest w tekście o tym, dlaczego sklep WooCommerce działa wolno.

Ścieżka zakupowa - gdzie realnie odpadają klienci

Ścieżka zakupowa to droga od wejścia na kartę produktu do potwierdzenia zamówienia. W audycie przechodzę ją sam, na telefonie, jako zwykły klient - z płatnością włącznie, na testowym zamówieniu.

Co sprawdzam po kolei:

  1. Karta produktu - czy cena, dostępność i czas wysyłki są widoczne bez przewijania
  2. Dodanie do koszyka - czy daje jasną informację zwrotną, czy przerzuca w nieznane
  3. Koszyk - czy koszt dostawy jest znany przed checkoutem, czy dopiero na końcu
  4. Checkout - ile pól jest naprawdę wymaganych, czy da się kupić bez zakładania konta
  5. Płatności - czy jest BLIK i szybki przelew, czy bramka nie wyrzuca błędów na telefonie
  6. Po zakupie - czy mail z potwierdzeniem w ogóle dochodzi i czy nie ląduje w spamie

Ostatni punkt brzmi banalnie, a jest jednym z częstszych znalezisk: sklep przyjmuje zamówienia, klient nie dostaje potwierdzenia, dzwoni albo anuluje. Jeśli podejrzewasz, że coś sypie się na ostatnim kroku, zacznij od diagnozy niedziałającego checkoutu. Techniczne, a nie psychologiczne przyczyny porzucania koszyka opisałem w osobnym tekście.

SEO sklepu - czy Google w ogóle widzi Twój towar

Audyt SEO sklepu sprawdza, czy strony produktów i kategorii są zaindeksowane, czy nie konkurują ze sobą i czy mają treść, która daje im szansę na wyświetlenie. To inna robota niż SEO strony firmowej, bo w sklepie stron są tysiące i większość problemów wynika ze struktury, nie z pojedynczego tekstu.

Rzeczy sprawdzane najczęściej:

  • Indeksacja - ile stron Google faktycznie ma w indeksie w stosunku do liczby produktów
  • Filtry i sortowanie - czy generują setki adresów-duplikatów, które rozmywają wartość kategorii
  • Kategorie - czy mają własny opis i sensowną nazwę, bo to one, a nie produkty, łapią frazy ogólne
  • Opisy produktów - czy nie są żywcem skopiowane z karty hurtowni, identycznie jak u dziesięciu innych sklepów

Ogólną metodykę przeglądu opisałem w checkliście audytu SEO krok po kroku, a specyfikę sklepów w tekście o pozycjonowaniu sklepu internetowego.

Bezpieczeństwo i zgodność z przepisami

Ta część audytu odpowiada na pytanie, co się stanie w zły dzień. Sprawdzam, czy kopie zapasowe istnieją, gdzie leżą i czy ktoś kiedykolwiek próbował je odtworzyć - kopia, której nikt nie testował, to nie kopia, tylko nadzieja. Do tego: aktualność silnika i wtyczek, konta administratorów po byłych wykonawcach i ważność certyfikatu.

Po stronie przepisów sprawdzam trzy rzeczy, które dziś są obowiązkowe:

TematStan na lipiec 2026Co to znaczy dla sklepu
KSeFobowiązuje - od lutego 2026 najwięksi, od kwietnia 2026 pozostalifaktury muszą trafiać do systemu, więc przepływ zamówienie-faktura musi być poukładany
Dostępność cyfrowa (EAA)obowiązuje od czerwca 2025sklep ma być obsługiwalny m.in. z klawiatury, z czytelnym kontrastem i opisami
Obowiązki informacyjnebez zmianregulamin, zwroty, dane kontaktowe i koszty dostawy widoczne przed zakupem

To nie jest porada prawna, tylko lista miejsc, w których technika musi dogonić przepisy. Szczegóły potwierdzaj z księgowością albo prawnikiem.

Jak wygląda dobry raport z audytu

Dobry raport ma formę listy zadań, nie wypracowania. Każde znalezisko powinno mieć cztery elementy: co jest nie tak, skąd to wiadomo (konkretny pomiar), co się dzieje jeśli tego nie ruszymy, i ile mniej więcej kosztuje naprawa. Bez ostatniego punktu raportu nie da się przekuć w decyzję. Do priorytetów używam prostej siatki:

PriorytetCharakterystykaPrzykład
1. Krytyczneblokuje sprzedaż albo grozi utratą danychbłąd na checkoucie, brak kopii zapasowych
2. Wysoki zwrottanie w naprawie, wyraźnie widoczne dla klientazdjęcia bez kompresji, koszt dostawy ukryty do końca
3. Planoweduży wpływ, ale wymaga projektuprzebudowa struktury kategorii, zmiana hostingu
4. Kosmetykapoprawia wrażenie, nie ruszy liczb w tym kwartaledrobne poprawki wyglądu, nowe ikonki

Czerwona flaga: raport złożony wyłącznie ze zrzutów z darmowych skanerów i bez ani jednej wskazówki, co zrobić w poniedziałek rano. Druga: audyt, który we wnioskach zawsze proponuje zbudowanie sklepu od zera. Czasem to faktycznie najtańsza droga, ale znacznie częściej wystarczy odświeżenie warstwy wizualnej bez przebudowy silnika.

Ile to trwa i od czego zacząć

Przegląd sklepu średniej wielkości to zwykle kilka godzin pomiarów i pół dnia na spisanie wniosków. Sama naprawa to osobna sprawa i zależy od tego, co wyjdzie.

U mnie zaczynamy od bezpłatnej diagnozy: patrzę na sklep, mierzę szybkość, przechodzę ścieżkę zakupową i mówię wprost, czy widzę coś, co realnie kosztuje Cię zamówienia. Jeśli tak - dostajesz listę priorytetów. Przy większej robocie zawsze idzie wycena na piśmie przed startem: projekty rozliczam w modelu fixed-bid, najczęściej w widełkach 5000-10000 zł netto, a stały rytm aktualizacji i kopii obsługuję w ramach opieki technicznej - Basic 1000, Pro 2000, Premium 3500 zł netto miesięcznie. Sam audyt nie zobowiązuje Cię do niczego.

Najczęstsze pytania

Co to jest audyt sklepu internetowego? To uporządkowany przegląd sklepu pod kątem techniki, szybkości, ścieżki zakupowej, SEO, bezpieczeństwa i zgodności z przepisami. Kończy się listą konkretnych poprawek z priorytetami i szacunkiem kosztów, a nie samą oceną punktową. Celem jest wskazanie miejsc, w których sklep traci zamówienia.

Ile kosztuje audyt sklepu internetowego? U mnie wstępna diagnoza jest bezpłatna - patrzę na sklep, mierzę i mówię, czy widzę problemy warte naprawy. Wycena prac idzie na piśmie przed rozpoczęciem. Ceny na rynku bywają bardzo różne, więc zawsze pytaj, co dokładnie znajdzie się w raporcie.

Czym różni się audyt UX sklepu od audytu SEO? Audyt UX sklepu sprawdza, czy człowiek, który już wszedł, jest w stanie wygodnie kupić - kartę produktu, koszyk, checkout, płatności i dostawę. Audyt SEO sprawdza, czy ten człowiek ma szansę w ogóle trafić do sklepu z wyszukiwarki. Jedno bez drugiego kuleje: ruch bez konwersji to spalony budżet, a świetna ścieżka zakupowa bez ruchu to pusty sklep.

Czy mogę sprawdzić sklep samodzielnie? Tak, sporą część da się zrobić bez znajomości kodu. Zmierz szybkość na telefonie w PageSpeed Insights, złóż testowe zamówienie z prawdziwą płatnością, sprawdź czy mail z potwierdzeniem dochodzi i policz w Google, ile Twoich stron jest w indeksie. Reszta wymaga wejścia głębiej.

Wyślij zakres - wycena 24h


Powiązane: Mini-audyt szybkości sklepu · Dlaczego sklep WooCommerce działa wolno · Sklepy e-commerce

§ Wycena 24h

Twój sklep zwalnia albo wygląda staro, a nie wiesz, od czego zacząć?

Opisz zakres w dwóch zdaniach albo podeślij link. Wskażę, co poprawić najszybciej, a wycenę dostajesz na piśmie w 24 godziny - bez „od X zł".

Wyślij zakres - wycena 24h