Przejdź do treści
codecollab.pl
§ Blog kary za brak dostępności cyfrowej

Kary za brak dostępności cyfrowej - ile wynoszą i kto je nakłada

Coraz częściej właściciele sklepów pytają mnie nie o to, czy strona jest dostępna, tylko o to, co im grozi, jeśli nie jest

Krystian Kacik 9 min czytania
Spis treści

Coraz częściej właściciele sklepów pytają mnie nie o to, czy strona jest dostępna, tylko o to, co im grozi, jeśli nie jest. Kary za brak dostępności cyfrowej dla firm prywatnych przewiduje ustawa z 26 kwietnia 2024 roku o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze (Dz. U. z 2024 r. poz. 731), która wdraża europejską dyrektywę 2019/882, znaną jako Europejski Akt o Dostępności, i obowiązuje od 28 czerwca 2025 roku. W tym wpisie pokazuję, kto może Cię skontrolować, jak według ustawy liczy się karę i co dzieje się, zanim ktokolwiek ją nałoży.

Zastrzeżenie na start: ten wpis nie jest poradą prawną. Jestem programistą, nie prawnikiem, więc przepisy cytuję z tekstu ustawy i podaję numery artykułów, żebyś mógł je sprawdzić sam, a ocenę Twojej sytuacji zostaw prawnikowi. Kogo w ogóle obejmują nowe obowiązki, opisałem osobno w tekście o tym, kogo dotyczy dostępność cyfrowa strony - tutaj skupiam się na tym, co się dzieje, kiedy wymagań nie spełniasz.

Kogo dotyczą kary i kto kontroluje

Ustawa dzieli odpowiedzialność wprost: za dostępność usług odpowiada usługodawca (art. 2). Dla właściciela sklepu internetowego kluczowe są usługi handlu elektronicznego, czyli według definicji z art. 5 usługi świadczone na odległość przez strony internetowe i urządzenia mobilne, na indywidualne żądanie konsumenta, w celu zawarcia umowy. Krótko mówiąc: sklep, w którym konsument może coś kupić, oraz aplikacja mobilna, przez którą robi to samo.

Ważny wyjątek stoi w art. 4: przepisów ustawy nie stosuje się do usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorców. Ustawa nie podaje własnej definicji mikroprzedsiębiorcy, więc to, czy Twoja firma się nim kwalifikuje, trzeba sprawdzić w innych przepisach - i to jest dokładnie to pytanie, z którym warto iść do księgowej albo prawnika, a nie zgadywać na podstawie liczby pracowników.

Kto kontroluje? Art. 38 opisuje cały system nadzoru rynku. Tworzą go Prezes Zarządu PFRON, organy nadzoru rynku i organy celne. Dla każdej grupy usług ustawa wskazuje osobny organ, na przykład:

  • usługi handlu elektronicznego - minister właściwy do spraw informatyzacji
  • bankowość detaliczna - Rzecznik Finansowy
  • usługi telekomunikacyjne i e-booki - Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej

Prezes Zarządu PFRON monitoruje cały system i nadzoruje pracę tych organów (art. 39), a do tego sam też może przeprowadzić kontrolę i nałożyć karę.

Obok tego biegnie zupełnie osobna ścieżka dla sektora publicznego, czyli ustawa z 4 kwietnia 2019 roku o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Urzędy, szkoły i szpitale mają swoje obowiązki i swój tryb - jeśli prowadzisz firmę prywatną, większość tekstów o karach, które znajdziesz w wyszukiwarce, opisuje tamtą ścieżkę, nie Twoją.

Jak sprawa w ogóle się zaczyna

Kontrola nie spada znikąd. Ustawa daje dwie drogi, którymi problem z dostępnością może dotrzeć do organu, i obie zaczynają się od człowieka, który nie mógł skorzystać z Twojej strony.

Pierwsza to skarga konsumenta do Ciebie (art. 35-37). Konsument może złożyć skargę na piśmie, ustnie albo elektronicznie, jeśli wskazałeś taki kanał. Masz 30 dni na odpowiedź, a w szczególnie skomplikowanych przypadkach możesz wydłużyć ten termin, informując o tym konsumenta, ale nie dalej niż do 60 dni od otrzymania skargi. I teraz rzecz, którą mało kto zauważa: jeśli nie dotrzymasz terminu, skargę uważa się za rozpatrzoną zgodnie z żądaniem skarżącego (art. 37 ust. 4). Odpowiedź odmowna musi z kolei zawierać pouczenie, że konsument może złożyć zawiadomienie do PFRON.

Druga droga to zawiadomienie do Prezesa Zarządu PFRON (art. 67). Złożyć je może każdy, nie tylko klient, który u Ciebie kupował. Wystarczy wskazać usługę, wymaganie, którego nie spełnia, i firmę, która ją świadczy.

Z perspektywy programisty wniosek jest prosty: skrzynka, na którą trafiają skargi, i ktoś, kto pilnuje terminu 30 dni, to część zabezpieczenia przed karą, tak samo jak poprawiony formularz.

Wysokość kar - co mówi ustawa

Tę część cytuję prawie dosłownie, bez interpretacji, bo tu łatwo o nieporozumienie.

Według art. 73 ust. 1 pkt 2 karze pieniężnej podlega usługodawca, który między innymi nie zapewnia spełniania wymagań dostępności usług, nie przekazał organowi wymaganych informacji w terminie albo przekazał informacje nieprawdziwe. Kara wynosi do dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, ogłaszanego przez Prezesa GUS, jednak nie więcej niż 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary, ustalonego według stanu na dzień wydania decyzji.

Dalej ustawa mówi:

  • kary nakłada Prezes Zarządu PFRON albo właściwy organ nadzoru rynku, w drodze decyzji (art. 73 ust. 3)
  • wysokość kary ustala się, uwzględniając zakres naruszenia, w tym jego wagę, liczbę usług niespełniających wymagań i liczbę osób, na które naruszenie wpływa negatywnie (art. 73 ust. 4)
  • karę płaci się w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna, na rachunek Funduszu Dostępności (art. 73 ust. 5)

Kwoty w złotych celowo tu nie podaję. Przeciętne wynagrodzenie zmienia się co roku, a obrót każdej firmy jest inny, więc konkretną górną granicę dla siebie policzysz z aktualnego ogłoszenia GUS i własnych danych - najlepiej razem z prawnikiem albo księgową. Pełny tekst ustawy znajdziesz w Dzienniku Ustaw pod pozycją 731 z 2024 roku.

Warto też wiedzieć, że kara nie jest jedynym narzędziem. Według art. 65 organ, który ustali w kontroli, że usługa nie spełnia wymagań, w drodze decyzji może nakazać zapewnienie dostępności, zakazać oferowania usługi albo nakazać powiadomienie konsumentów o zakresie niespełniania wymagań. Dla sklepu zakaz oferowania usługi to scenariusz gorszy niż jednorazowa kara.

Na koniec przepisy przejściowe, bo o nie pytają mnie najczęściej. Umowy o świadczenie usług zawarte przed 28 czerwca 2025 roku mogą obowiązywać w niezmienionej treści do wygaśnięcia, nie dłużej niż do 28 czerwca 2030 roku (art. 85). Art. 86 wyłącza z kolei część starych treści na stronach: nagrane z wyprzedzeniem materiały audio i wideo oraz pliki dokumentów opublikowane przed wejściem ustawy w życie oraz treści zarchiwizowane, których od tego dnia nie aktualizowano. To nie znaczy, że cały stary sklep jest zwolniony - wyłączenie dotyczy konkretnych rodzajów treści, nie strony jako całości.

Jak ograniczyć ryzyko: audyt, lista poprawek, informacja o dostępności

Ustawa nie każe Ci zamawiać niczego konkretnego. Każe spełniać wymagania i umieć to wykazać. W praktyce sprowadza się to do trzech kroków.

1. Audyt, czyli wiedza, na czym stoisz. Bez niego nie wiesz, czy masz problem, ani jak duży. Audyt WCAG możesz zacząć sam - prowadzi przez to audyt WCAG krok po kroku, od przejścia ścieżki zakupowej samą klawiaturą po test czytnikiem ekranu. Jeśli wolisz zlecić go na zewnątrz, w tekście o tym, co zawiera audyt dostępności i od czego zależy jego cena, rozpisałem, czym różni się rzetelny audyt od wydruku z automatycznego skanera.

2. Lista poprawek z kolejnością. Audyt bez planu naprawy to tylko dokument, który pokazuje, że wiedziałeś o problemie. Najpierw poprawiam ścieżkę, która zarabia: od karty produktu przez koszyk po płatność. Potem elementy wspólne dla całej strony, czyli motyw, menu i formularze. Szczegółową listę dla stron na WordPressie znajdziesz we wpisie o tym, co poprawić pod Europejski Akt o Dostępności w WordPressie.

3. Informacja o tym, jak usługa spełnia wymagania. W sektorze publicznym taki dokument nazywa się deklaracją dostępności. Dla firm ustawa z 2024 roku używa innego sformułowania: art. 32 każe usługodawcy podać do publicznej wiadomości, w regulaminie albo równoważnym dokumencie, informacje o usłudze i o tym, w jaki sposób spełnia ona wymagania dostępności. Ten sam artykuł zobowiązuje do działań naprawczych, gdy usługa wymagań nie spełnia, i do informowania organu. Treść takiego zapisu w regulaminie to robota dla prawnika - moja rola polega na tym, żeby to, co w nim stoi, było prawdą na stronie.

Co pomaga: trzymaj w jednym miejscu datę audytu, listę znalezionych problemów i datę każdej poprawki. Gdy przyjdzie skarga albo pytanie z urzędu, odpowiadasz z historii prac, a nie z pamięci.

Co robię inaczej - poprawki w kodzie, nie nakładka

Najczęstsza pokusa, gdy ktoś słyszy o karach, to kupić wtyczkę z ikonką ludzika w rogu ekranu i uznać sprawę za zamkniętą. Ustawa mówi jednak o spełnianiu wymagań dostępności przez usługę, a nie o posiadaniu narzędzia. Nakładka nie dopisze opisu do zdjęcia produktu, nie połączy etykiety z polem w koszyku i nie sprawi, że komunikat o błędzie płatności usłyszy osoba z czytnikiem ekranu. Te rzeczy siedzą w kodzie i tam je poprawiam.

Druga różnica: nie traktuję dostępności jak jednorazowej akcji. Sklep zmienia się co tydzień - nowa wtyczka, nowy baner, nowy szablon kampanii - i każda z tych zmian może po cichu zepsuć to, co poprawiono pół roku wcześniej. Dlatego u klientów, którzy mają u mnie stałe wsparcie i opiekę nad stroną, każda większa zmiana przechodzi ten sam krótki test klawiaturą, zanim trafi na produkcję. To tańsze niż kolejny pełny audyt i daje to, czego ustawa wymaga: aktualną zgodność, a nie zgodność z dnia odbioru projektu.

Trzecia rzecz: zapisuję, co i kiedy zostało poprawione. Jeśli kiedyś trzeba będzie odpowiedzieć na skargę albo przekazać informacje organowi, będzie z czego.

Najczęstsze pytania

Czy za niedostępną stronę firmową bez sklepu grozi kara? Ustawa wymienia konkretne grupy usług świadczonych konsumentom, w tym handel elektroniczny. Czy Twoja strona się w nie wpisuje, zależy od tego, co na niej robisz i komu sprzedajesz - to pytanie do prawnika, a punktem wyjścia jest art. 3 ust. 2 i definicje z art. 5 ustawy.

Kto może zgłosić, że moja strona jest niedostępna? Według art. 67 zawiadomienie do Prezesa Zarządu PFRON może złożyć każdy. Konsument może też złożyć skargę bezpośrednio do Ciebie, na którą masz 30 dni na odpowiedź.

Czy wtyczka dostępności chroni przed karą? Ustawa nie zna pojęcia nakładki. Liczy się to, czy usługa spełnia wymagania dostępności, a tego nakładka sama nie załatwia, bo większość problemów siedzi w kodzie strony.

Od czego zacząć, jeśli boję się kontroli? Od audytu WCAG jednej ścieżki zakupowej, wyznaczenia osoby, która odbiera skargi i pilnuje terminów, oraz rozmowy z prawnikiem o zapisie w regulaminie. Te trzy rzeczy razem dają Ci więcej niż jakakolwiek pojedyncza wtyczka.


Nie chcesz pilnować tego co miesiąc samemu? Biorę strony i sklepy pod stałą opiekę - backupy, aktualizacje, monitoring i priorytet, kiedy coś padnie. Zobacz pakiety: stałe wsparcie i pomoc.

§ Porozmawiajmy o projekcie

Masz podobny problem u siebie i nie wiesz, od czego zacząć?

Opisz zakres w dwóch zdaniach albo podeślij link. Wskażę, co poprawić najszybciej, a wycenę dostajesz na piśmie - bez „od X zł".

Porozmawiajmy o projekcie