Przejdź do treści
codecollab.pl
§ Blog europejski akt o dostępności wordpress

WordPress pod Europejski Akt o Dostępności - lista poprawek do zrobienia

Od połowy 2025 roku klienci pytają mnie o to samo: czy ich strona na WordPressie łapie się na nowe przepisy o dostępności i co konkretnie trzeba w niej poprawić

Krystian Kacik 10 min czytania
Spis treści

Od połowy 2025 roku klienci pytają mnie o to samo: czy ich strona na WordPressie łapie się na nowe przepisy o dostępności i co konkretnie trzeba w niej poprawić. Zwykle zaczyna się tak, że ktoś wpisuje w wyszukiwarkę „europejski akt o dostępności wordpress”, czyta godzinę i wychodzi z tego z głową pełną paragrafów, bez jednej konkretnej rzeczy do zrobienia w panelu.

Ten wpis jest tą brakującą listą. Nie rozstrzygam w nim, kto podlega pod obowiązek - to osobny temat i, powiem wprost, nie moja działka: jestem programistą, nie prawnikiem, więc zakres obowiązku potwierdź u prawnika, a nie w artykule blogowym. Zajmuję się warstwą, którą faktycznie da się naprawić: motywem, blokami, formularzami, mediami, checkoutem WooCommerce i wtyczkami.

Europejski Akt o Dostępności a WordPress - kogo dotyczy i co realnie sprawdzą

Europejskie przepisy o dostępności produktów i usług obowiązują od 28 czerwca 2025 roku, a w Polsce wdrożyła je ustawa z 26 kwietnia 2024 roku. Kogo dokładnie obejmują, rozkładam na części w tekście o tym, kogo dotyczy dostępność cyfrowa strony - razem z wyłączeniami dla najmniejszych firm, które komplikują sprawę bardziej, niż się wydaje.

Z perspektywy WordPressa ważniejsze jest co innego: przepisy nie mówią nic o WordPressie, motywach ani wtyczkach. Odsyłają do europejskiej normy technicznej, a ta przenosi wytyczne WCAG 2.1 na poziomie AA. Nikt nie przyjdzie sprawdzić, czy masz Elementora czy bloki. Sprawdzane jest to, czy przez Twoją stronę da się przejść bez myszki i bez wzroku - a to zależy od decyzji podjętych w motywie i w konfiguracji wtyczek, nie od samego silnika.

I druga rzecz: sam WordPress nie jest ani dostępny, ani niedostępny. Rdzeń i domyślne motywy są zrobione przyzwoicie, a problemy zaczynają się warstwę wyżej - w kupionym motywie, w builderze i we wtyczkach, które ktoś kiedyś włączył.

Lista poprawek w WordPressie: motyw, formularze, media, checkout WooCommerce

Element po elemencie, z tym, co widzę u klientów najczęściej.

Motyw i szablon

Tu jest źródło większości problemów, bo motyw decyduje o kolorach, nagłówkach i nawigacji naraz.

  • Kontrast tekstu i przycisków. Jasnoszary tekst na białym tle i przyciski w pastelowym kolorze firmowym to klasyk. Zmiana siedzi w ustawieniach motywu albo w jednym pliku ze stylami, więc jest tania - pod warunkiem, że ktoś przejdzie przez wszystkie stany, także tekst na zdjęciach i w stopce.
  • Widoczny focus. Obrys wokół elementu, na którym stoisz, przechodząc stronę klawiszem Tab. Bardzo często jest wprost wyłączony w stylach, bo „brzydko wyglądał”. To jedna linijka do usunięcia i jedna do dopisania, a różnica jest między stroną przechodzialną a nieprzechodzialną.
  • Hierarchia nagłówków. Jeden H1 na podstronie, dalej H2 i H3 w kolejności. W motywach z builderem nagłówki bywają dobierane pod rozmiar czcionki, więc strona ma trzy H1 i żadnego H2.
  • Link „przejdź do treści”. Pierwszy Tab na stronie powinien go pokazać. Bez niego osoba korzystająca z klawiatury przechodzi całe menu na każdej podstronie od nowa.
  • Menu rozwijane. Jeśli podmenu otwiera się wyłącznie po najechaniu myszką, dla klawiatury i dla czytnika ekranu po prostu nie istnieje.

Bloki, builder i to, co wyklikane

Edytor blokowy generuje poprawny kod, dopóki nikt nie zacznie budować przycisków z kolorowych kontenerów. Ikona zbudowana z diva nie jest przyciskiem - klawiatura jej nie widzi, czytnik nic o niej nie powie. To samo dotyczy akordeonów, zakładek i karuzel dorzucanych przez dodatki do buildera: albo mają obsługę klawiatury wbudowaną, albo trzeba je wymienić, bo konfiguracją tego się nie naprawi.

Praktyczna konsekwencja: dostępność jest tańsza tam, gdzie strona stoi na kilku porządnych szablonach.

Formularze kontaktowe

Formularz to miejsce, w którym dostępność i konwersja są dokładnie tym samym problemem.

  • Każde pole z widoczną etykietą, która zostaje na ekranie po rozpoczęciu pisania. Szara podpowiedź w środku pola znika dokładnie wtedy, gdy staje się potrzebna.
  • Komunikat błędu opisany słowami, nie samą czerwoną ramką, i umieszczony przy polu, którego dotyczy.
  • Pola adresowe i e-mail opisane tak, żeby przeglądarka mogła podpowiedzieć zapisane dane.
  • Zabezpieczenie antyspamowe przechodzone bez rozpoznawania obrazków. Klasyczna łamigłówka obrazkowa zamyka drogę części osób i jest jedną z najczęstszych blokad, na jakie trafiam.

Popularne wtyczki do formularzy dają się w tym zakresie skonfigurować poprawnie - rzecz w tym, że domyślne ustawienia i gotowe szablony rzadko są ustawione pod dostępność, więc trzeba przez nie przejść ręcznie.

Media, obrazki i wideo

Opis alternatywny obrazka to jedno krótkie zdanie o tym, co na nim jest - a nie miejsce na słowa kluczowe. Obrazki czysto dekoracyjne powinny mieć opis pusty, żeby czytnik je pominął zamiast czytać nazwę pliku. W bibliotece mediów WordPressa da się to uzupełnić hurtem, więc to robota nudna, ale prosta.

Wideo na stronie głównej z całym przekazem w ścieżce dźwiękowej wymaga napisów. Przy okazji: napisy działają też na wszystkich, którzy oglądają bez dźwięku, czyli na większości ruchu z telefonu.

Checkout WooCommerce i panel klienta

Dostępność sklepu WooCommerce to nie jest ta sama robota co dostępność strony firmowej, bo dochodzi kilka miejsc, w których coś się dzieje dynamicznie.

  • Komunikaty, które pojawiają się w ciszy. Dodanie do koszyka, przeliczenie kosztu dostawy, zastosowanie kuponu - wizualnie widać dymek albo odświeżoną kwotę, a czytnik ekranu milczy. Osoba niewidoma nie wie, czy akcja się udała, więc klika drugi raz.
  • Filtry i warianty produktu. Wybór rozmiaru czy koloru przerobiony na kolorowe kwadraciki zwykle traci obsługę klawiaturą.
  • Walidacja checkoutu. Ten sam problem co w formularzu kontaktowym, tylko że kosztuje bezpośrednio zamówienia - piszę o tym szerzej przy skracaniu checkoutu w WooCommerce.
  • Logowanie i panel klienta. Często zapominane, bo to „nie jest strona sprzedażowa”. Dla stałego klienta jest dokładnie odwrotnie.

Wtyczki, popupy i pasek cookies

Okienko z rabatem, zgody na ciasteczka i czat na dole ekranu to trzy najczęstsze pułapki klawiaturowe, jakie widzę. Test jest prosty: otwórz stronę, naciśnij Tab kilka razy, potem Escape. Jeśli nie da się zamknąć okienka ani z niego wyjść, a Tab krąży po treści pod spodem, masz blokadę - i to taką, która dotyczy każdej podstrony naraz.

Co pomaga: zanim cokolwiek zlecisz, przejdź jedną ścieżkę - od strony głównej do wysłanego formularza albo złożonego zamówienia - używając wyłącznie klawiatury. Zapisz, przy którym naciśnięciu się zacięło. Ta jedna kartka jest warta więcej niż komplet automatycznych ostrzeżeń, bo mówi, gdzie strona przestaje być używalna, a nie gdzie łamie regułę.

Dlaczego widget dostępności nie zastępuje poprawek

Pytanie wraca w co drugiej rozmowie: czy nie da się tego załatwić wtyczką z ikonką ludzika w rogu ekranu? Odpowiedź brzmi: nie, i warto wiedzieć dlaczego, zanim wydasz na to abonament.

Nakładka działa na wierzchu, na gotowej stronie. Potrafi powiększyć czcionkę, odwrócić kolory, podkreślić linki. Nie potrafi natomiast dopisać opisu do zdjęcia, którego nie ma, powiązać etykiety z polem formularza, zamienić diva w przycisk ani sprawić, żeby komunikat o dodaniu do koszyka dotarł do czytnika ekranu. Wszystko, co decyduje o tym, czy da się dokończyć zakup, siedzi w kodzie pod spodem.

Jest jeszcze efekt uboczny, o którym sprzedawcy nakładek nie mówią: część z nich sama wchodzi w drogę czytnikom ekranu i psuje kolejność przechodzenia po stronie. Zdarza mi się usuwać taką wtyczkę jako pierwszy krok naprawy.

To nie znaczy, że nakładki są bezwartościowe - przełącznik kontrastu czy powiększenie tekstu bywają wygodne. Znaczy tylko tyle, że są dodatkiem do poprawionej strony, a nie zamiast niej.

Ile kosztuje audyt i poprawki, kolejność działań

Uczciwa odpowiedź brzmi: zależy od liczby unikalnych szablonów i od tego, ile na stronie dzieje się interaktywnie - nie od liczby podstron. Co konkretnie wpływa na cenę i zakres audytu WCAG, rozpisałem osobno, razem z tym, jak odróżnić rzetelną ofertę od wydruku ze skanera. Jeśli chcesz najpierw przejść stronę samodzielnie, prowadzi przez to krok po kroku instrukcja audytu WCAG.

Kolejność prac, która u mnie sprawdza się najlepiej, wygląda tak:

  1. Jedna ścieżka, która zarabia. Od strony głównej do wysłanego formularza albo złożonego zamówienia. Blokady tutaj naprawiasz pierwsze, bo kosztują pieniądze niezależnie od przepisów.
  2. Poprawki w motywie. Kontrast, focus, nagłówki, link do treści. Działają globalnie, więc jedna zmiana zamyka setki podstron naraz.
  3. Formularze i checkout. Etykiety, komunikaty błędów, antyspam, ogłaszanie zmian.
  4. Media. Opisy alternatywne i napisy - hurtem, w bibliotece mediów.
  5. Wtyczki i nakładki. Wymiana albo usunięcie tego, czego nie da się naprawić konfiguracją.

Pieniądze: przy nowej stronie dostosowanie strony do WCAG 2.1 na poziomie AA nie jest osobną pozycją, tylko elementem rzemiosła - mieści się w normalnym projekcie fixed-bid, który wyceniam na piśmie po rozmowie, etapami. Przy stronie, która stoi od lat, bywa remontem i wtedy wycena zaczyna się od obejrzenia serwisu, nie od cennika.

Jeśli strona żyje i zmienia się co miesiąc, najtaniej wychodzi pilnowanie tego na bieżąco zamiast wielkiej akcji raz na trzy lata. Dlatego dostępność wchodzi u mnie naturalnie w stałą opiekę nad stroną: każda nowa podstrona i każda nowa wtyczka przechodzi ten sam test klawiaturą, zanim trafi na produkcję. Zakres i ceny pakietów są na stronie opieki.

Co pomaga: nie zamawiaj pełnego audytu całego serwisu na start, jeśli budżet jest ograniczony. Jedna ścieżka plus poprawki w motywie dają zwykle większą różnicę niż dwieście uwag do regulaminu i stopki, a kosztują ułamek tego.

Podsumowanie

Europejski Akt o Dostępności nie wymaga od Ciebie porzucenia WordPressa ani przepisania strony od zera. Wymaga, żeby dało się z niej korzystać bez myszki i bez wzroku - a to w praktyce oznacza konkretną listę: kontrast i focus w motywie, poprawne nagłówki, etykiety i komunikaty błędów w formularzach, opisy obrazków, obsługa klawiaturą w checkoucie i wyrzucenie wtyczek, które blokują przejście. Nakładka z ikonką tego nie załatwi.

Najtańsza kolejność to: najpierw ścieżka, która zarabia, potem motyw, potem formularze, na końcu kosmetyka. A jeśli nie wiesz, na czym stoisz - podeślij mi adres. Przejdę najważniejszą ścieżkę klawiaturą i powiem, co realnie blokuje ludzi u Ciebie, a co jest tylko ostrzeżeniem ze skanera.

Najczęstsze pytania

Czy mój sklep na WooCommerce podlega pod te przepisy? Przepisy celują w usługi sprzedawane konsumentom drogą elektroniczną i przewidują wyłączenia dla najmniejszych firm, więc odpowiedź zależy od tego, co i komu sprzedajesz. To pytanie do prawnika, nie do programisty - ja mogę powiedzieć, co w sklepie technicznie nie spełnia wymagań, niezależnie od tego, czy musisz to poprawić, czy chcesz.

Czy wystarczy zmienić motyw na taki, który reklamuje się jako dostępny? Pomaga, ale nie kończy sprawy. Motyw odpowiada za kontrast, focus i strukturę nagłówków, natomiast formularze, wtyczki, popupy i opisy obrazków zostają po Twojej stronie. Zdarzały mi się strony na „dostępnym” motywie z pułapką klawiaturową w okienku z newsletterem.

Ile trwa doprowadzenie typowej strony firmowej do porządku? Przy kilku szablonach i jednym formularzu to zwykle kwestia dni, nie miesięcy, o ile motyw nie wymaga wymiany elementów. Sklep z koszykiem, filtrami i panelem klienta to wielokrotność tego, bo każdy interaktywny element trzeba przejść klawiaturą i przesłuchać czytnikiem osobno.

Czy poprawki dostępności zepsują mi wygląd strony? Nie. Opisy alternatywne, etykiety i poprawna struktura nagłówków nie zmieniają nic w wyglądzie. Zmienia się kontrast i widoczny focus, czyli dwie decyzje projektowe - i w obu przypadkach da się to zrobić w zgodzie z identyfikacją wizualną, a nie wbrew niej.


Nie chcesz pilnować tego co miesiąc samemu? Biorę strony i sklepy pod stałą opiekę - backupy, aktualizacje, monitoring i priorytet, kiedy coś padnie. Napisz, co masz pod sobą, a odeślę zakres i cenę.

§ Porozmawiajmy o projekcie

Masz podobny problem u siebie i nie wiesz, od czego zacząć?

Opisz zakres w dwóch zdaniach albo podeślij link. Wskażę, co poprawić najszybciej, a wycenę dostajesz na piśmie - bez „od X zł".

Porozmawiajmy o projekcie